Droga Krzyżowa Smolikowskiego

Drukuj
Email
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
M

Sługa Boży ks. Paweł Smolikowski CR

DROGA KRZYŻOWA wspólnie z Chrystusem Panem odbywana

Chrystus Pan nie potrzebował się modlić, bo sam był Bogiem. Modlił się, abyśmy my mogli łączyć się z Nim w modlitwie. Wszystkie ćwiczenia duchowne możemy odbywać z Chrystusem, łącząc się z Nim odmawiającym modlitwy, chwalącym Boga za życia, tu na ziemi. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł – czytamy w Ewangelii – „Ojcze, dziękuję Ci żeś Mnie wysłuchał” [J 11, 41]. Odmówił Ojcze nasz ucząc tej modlitwy apostołów. Wychodząc z Wieczernika po odśpiewaniu hymnu (Mt 26, 30) udał się na Górę Oliwną. Na krzyżu odmówił początek Psalmu 22 (21): Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

Także Kościół kładzie w usta kapłanów przed modlitwą brewiarzową słowa: Panie, otwórz wargi moje. A usta moje będą głosić Twoją chwałę. W ten sposób Kościół chce, abyśmy w naszych modlitwach łączyli się z Chrystusem Panem. [...]

W odbywaniu Drogi Krzyżowej mamy rozważać, jak współcierpieć z Chrystusem i wynagradzać Chrystusowi. Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół – czytamy w liście św. Pawła do Kolosan (Kol 1, 24). A św. Augustyn napisał: Pełne były cierpienia Chrystusa, ale pełne w głowie; niedostawało ich jeszcze w ciele. Wy jesteście ciałem i członkami Jego. Św. Paweł powiedział także: Z Chrystusem zostałem przybity do krzyża (Ga 2, 19).

AKT SKRUCHY

Najlitościwszy Panie Jezu! Odbyłeś za mnie drogę krzyżową z tak wielką miłością, aby i mnie pociągnąć do jej odbywania z Tobą, dla dopełnienia z mej strony tego, czego niedostawało cierpieniom Twoim, gdyż poniosłeś je za mnie, zamiast mnie, abym do nich i moje cierpienia dołączył współcierpiąc z Tobą.

Panie Jezu, każesz mi wziąć krzyż mój i iść za Tobą. Chcę rozpamiętywać naszą wzajemną miłość odbywając tę drogę krzyżową. Chcę to uczynić ze skruchą w sercu, gdyż jakże często moje życie wcale nie wygląda na to, abym rzeczywiście niósł krzyż i szedł za Tobą. Chcę zatem tak odbyć tę drogę krzyżową, jak pragnę odtąd odbywać ją zawsze. Panie Jezu, proszę Cię o tę łaskę!

STACJA I

Pan Jezus skazany na śmierć

- Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie. - Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył .

Pierwsza stacja stawia nam przed oczy Chrystusa skazanego na śmierć. On, Bóg i Pan całego świata, On Baranek bez skazy jest osądzony przez ludzi i potępiony jako bluźnierca i burzyciel porządku publicznego! Panie Jezu, jako niewinny wycierpiałeś okrutną mękę i śmierć. Ta męka i śmierć była okrutna dlatego, że miała zadośćuczynić za grzechy wszystkich ludzi, a więc i za moje także. Ja też zatem powinienem cierpieć, abym zjednoczył się z Tobą. Ale ja będę cierpiał zasłużenie. Może mnie osądzają i potępiają inni na pozór niesłusznie, ale wobec Boga staję jako winowajca, jako godny osądzenia.

Panie Jezu, chcę cierpieć w nadziei, że jednocząc się z Tobą dostąpię zbawienia, które wysłużyłeś dla mnie przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. - Zmiłuj się nad nami Panie.  Zmiłuj się nad nami.

Wpisany przez Administrator Poniedziałek, 12 Październik 2009 20:58